Wycena firmy

Często istnieje przepaść między tym, co CFO sądzi o wartości swojej firmy, a wartością, jaką przypisuje jej rynek. Czasami jest to tylko różnica w postrzeganiu, a nieraz prawdziwa, ryzykowna i kosztowna - czytamy w australijskim CFO Magazine, wydawanym przez Fairfax.

Często istnieje przepaść między tym, co CFO sądzi o wartości swojej firmy, a wartością, jaką przypisuje jej rynek. Czasami jest to tylko różnica w postrzeganiu, a nieraz prawdziwa, ryzykowna i kosztowna - czytamy w australijskim CFO Magazine, wydawanym przez Fairfax.

Tom Copeland, profesor w Massachusetts Institute of Technology, twierdzi, że jednym z powodów różnic w wycenie firmy jest nieprawidłowe komunikowanie się z inwestorami. Jednak przyczyną może być także błędna metodologia wyceny. Tom Copeland uważa, że w ogromnej masie sporządzanych co roku w USA sprawozdań finansowych korporacji tylko część pokazuje prawidłowe wyceny wartości. Mimo że analiza discounted cashflow - DCF (metoda oceny i porównywania alternatywnych projektów inwestycyjnych) jest szeroko akceptowaną metodologią, zdaniem Copelanda znajduje się w niej wiele błędnych założeń. Na 8 tysięcy notowanych na amerykańskim rynku spółek, model DCF sprawdza się jedynie dla tysiąca największych.

Zobacz również:



Copeland jest współautorem książki "Real options: a practitioner guide". Opisywana w niej technika wyceny firm ma pozwolić na przypisywanie wartości do sekwencji możliwych strategicznych wyników.

Różnica w percepcji wyników firmy przez jej CFO i przez rynek często bierze się stąd, że dyrektor finansowy wie o firmie więcej niż inwestorzy, na przykład wie o lukratywnym kontrakcie, który zostanie wkrótce podpisany. Jednak może nie docenić znaczenia "sił wyższych" - takich jak wskaźniki makroekonomiczne, które mają poważny wpływ na wartość firmy.

Zdaniem Copelanda, rynki przywiązują największą wagę do długoterminowego wzrostu zysków firmy. W swej pracy głosi, że ceny akcji są powiązane ze zmianami oczekiwań dotyczących przyszłych wyników: "Zarząd firmy powinien pamiętać, że w dowolnym czasie rynek stara się badać ceny akcji i oczekiwane wyniki firmy, dlatego firma, by uzyskiwać dobre ceny na rynku, musi spełniać te oczekiwania".

David Lindsay z Channel Financial Communication zauważa, że gdy w samej spółce pojawia się sprzeczność w ocenie jej wartości, w czterech na pięć przypadków wpłynie ona na niezrozumienie przez rynek strategii firmy i utracenie wiarygodności. Inwestorzy zaczną się zastanawiać, czy spółka jest w stanie zrealizować wyznaczone cele.

Na podstawie CFO Magazine, Australia, wydawca Fairfax, ''Hole numbers'', Elizabeth Fry