Innowacje: 10 x tak

W praktyce niemożliwe jest dokładne obliczenie, ile procent inicjatyw biznesowych ponosi fiasko, choć powszechnie wiadomo, że taki los spotyka większość. Części niepowodzeń można uniknąć, zmieniając sposób wprowadzania innowacji w samej firmie.

W praktyce niemożliwe jest dokładne obliczenie, ile procent inicjatyw biznesowych ponosi fiasko, choć powszechnie wiadomo, że taki los spotyka większość. Części niepowodzeń można uniknąć, zmieniając sposób wprowadzania innowacji w samej firmie.

Jak wynika z badań InnovationNetwork, większość firm myśli o innowacjach, ale nie ma dobrego pomysłu, jak wprowadzić je w życie. Zbyt wiele zatrzymuje się na etapie samego wymyślania. Nic dziwnego, wprowadzenie innowacji jest jednym z najbardziej ryzykownych działań. W niezliczonych opracowaniach na ten temat zazwyczaj pojęcie innowacji ograniczone jest jedynie do implementacji nowego pomysłu. Tymczasem niezależnie od tego, jak potężna jest wprowadzana idea, należy sobie zadać pytanie: w jakim celu? Jaka wartość zostanie stworzona dzięki temu nowemu pomysłowi dla klienta (wewnętrznego czy zewnętrznego), organizacji, firmy jako całości, pracowników, świata? Historia upadku dot.comów, które przecież aż kipiały od świetnych, innowacyjnych idei, pokazuje dobitnie, że to za mało, trzeba jeszcze umieć przełożyć innowacje na wartość.

Zobacz również:



Na podstawie badań i obserwacji przeprowadzonych przez InnovationNetwork, można wymienić najczęstsze przyczyny niepowodzeń, na pozór dobrych, rewolucyjnych pomysłów. Podstawową jest brak kultury firmowej, która wspomagałaby innowację, co wiąże się najczęściej z brakiem wsparcia dla szefów działów związanych lub potencjalnie związanych z innowacjami. Wiele firm nie ma również obejmującego cały system, jednolitego, zrozumiałego procesu umożliwiającego wprowadzenie nowości, nie potrafi łączyć nowych projektów z ogólną strategią firmy, poświęca zbyt mało czasu i energii na prace związane z wprowadzaniem innowacji. Zabójcza dla dobrych pomysłów jest również zbyt mała elastyczność procesów i brak skutecznie działających mierników rozwoju.

A oto, w skrócie, dziesięć praktycznych posunięć, które pozwolą firmie sprawniej wprowadzać innowacje:

1. Należy wyeliminować z organizacji strach. Innowacja oznacza robienie czegoś nowego, co może się nie udać. Jeśli ludzie obawiają się porażki, nie będą chcieli wprowadzać innowacji.

2. Innowacjami powinni zajmować się wszyscy. Powinni określić, co chcieliby stworzyć czy poprawić, a później dobrze jest monitorować, jakie poczynili postępy.

3. Należy dokumentować proces wprowadzania innowacji i upewnić się, że wszyscy rozumieją, o co w nim chodzi i na czym polega ich rola.

4. System powinien pozwalać ludziom na badanie nowych możliwości we współpracy z innymi osobami z firmy i spoza firmy.

5. Należy się upewnić, że wszyscy rozumieją strategię korporacyjną i że wszystkie wysiłki innowacyjne są z nią powiązane. Jednocześnie warto stworzyć proces pozwalający na wprowadzanie nowych pomysłów, które wprawdzie nie wpisują się w strategię, ale są zbyt cenne, żeby z nich zrezygnować.

6. Należy nauczyć ludzi rozglądać się po otoczeniu w poszukiwaniu nowych trendów, technologii i zmian w zachowaniach konsumentów.

7. Różnorodność w sposobach myślenia, doświadczeniu, poglądach i umiejętnościach jest niezwykle ważna. Należy dążyć do różnorodności we wszystkich działaniach związanych z innowacją.

8. Dobre zasady pomagają koncentrować się na danym pomyśle, jednak jeśli są zbyt restrykcyjne, mogą go zdusić. Warto je uaktualniać, obserwując cały czas zachodzące dookoła zmiany.

9. Zespoły zajmujące się innowacjami różnią się od typowych zespołów projektowych. Potrzebują innych narzędzi i innego sposobu myślenia. Trzeba im zapewnić odpowiednią dawkę szkoleń i dostęp do wiedzy.

10. Dobrze jest wprowadzić system zarządzania pomysłami, który pomoże wychwycić idee i zachęcić ludzi do budowania i rozwijania nowych możliwości.