Uczłowieczenie technologii

Następny krok w rozwoju technologii, zdaniem Andreasa Klutha, nie będzie duży, będzie ogromny: uproszczenie. Dzisiejsi użytkownicy IT nie radzą sobie ze zbyt skomplikowanymi systemami.

Następny krok w rozwoju technologii, zdaniem Andreasa Klutha, nie będzie duży, będzie ogromny: uproszczenie. Dzisiejsi użytkownicy IT nie radzą sobie ze zbyt skomplikowanymi systemami.

"Komputer uważa mnie za swojego wroga" - mówi John Maeda. "Wszystko, czego tylko dotknę, nie działa". Weźmy urządzenia typu włącz i używaj, takie jak drukarki czy aparaty cyfrowe, które każdy pecet rozpoznaje automatycznie, gdy tylko zostaną podłączone do odpowiedniego portu. Jednak ilekroć pan Maeda coś podłącza, jego komputer wyświetla mu długą i niezrozumiałą informację o błędzie w systemie.

Zobacz również:



Na pierwszy rzut oka kłopoty pana Maedy mogą wydawać się nieistotne. Któż nie borykał się z zawieszającym się bez przyczyny systemem operacyjnym, nie instalował w nieskończoność programów antywirusowych, aby uratować padający twardy dysk, kto nie walczył z kablami i ustawieniami, aby podłączyć drukarkę, i kto choć raz po prostu się nie poddał? Pan Maeda nie jest jednak zwykłym starej daty technofobicznym użytkownikiem. Ma doktorat z informatyki i wykłada na Massachusetts Institute od Technology (MIT). Mówi, że jeśli on sam nie jest w stanie poradzić sobie z technologią, tak aby komputer wydajnie pracował, to nadszedł już czas na oficjalne oznajmienie kryzysu. Na początku tego roku Maeda rozpoczął program badawczy Simplicity w MIT Media Lab. Misją programu jest znalezienie wyjścia z dzisiejszego chaosu.

Maeda ma rzesze zwolenników. Donald Norman w swojej książce The Invisible Computer pisze: "Dzisiejsza technologia jest nachalna i dominująca. Cały czas wytwarza hałas, zabiera nam zbyt dużo czasu i daje uczucie zmniejszonej kontroli nad własnym życiem. Ludzie są analogowi, a nie cyfrowi, biologiczni, a nie mechaniczni. Nadszedł czas na technologię antropocentryczną, technologię ludzką".

Przyznają mu rację również sami wytwórcy IT. "Skomplikowanie powstrzymuje rozwój naszej dziedziny. Ludzie kupują urządzenia i z powodu trudności z instalacją nigdy ich nie używają. Możliwe, że uproszczenie jest najważniejszym wyzwaniem dla branży" - twierdzi Ray Lane z Kleiner Perkins Caufield & Byers, jednej z największych instytucji finansowych w Dolinie Krzemowej.

Koszty nadmiernego skomplikowania IT trudno dokładnie oszacować, ale prawdopodobnie są ogromne. Firma badawcza Standish Group, która monitoruje korporacyjne zakupy technologiczne, twierdzi, że ok. 66% wszystkich projektów IT albo się nie udaje, albo ich wdrożenie zajmuje znacznie więcej czasu niż zakładano, właśnie z powodu ich skomplikowania.

Opracowanie na podstawie The Economist Make it simple.