Wychowanie rynku

Współpraca uczelni z biznesem dopiero zaczyna rozwijać się w Polsce. Na razie najaktywniejsze są firmy branży IT, które inwestują w swój przyszły rynek i pracowników.

Współpraca uczelni z biznesem dopiero zaczyna rozwijać się w Polsce. Na razie najaktywniejsze są firmy branży IT, które inwestują w swój przyszły rynek i pracowników.

W USA i w Europie Zachodniej świat biznesu aktywnie współpracuje z ośrodkami akademickimi. Przy uczelniach działają ważne ośrodki badań i rozwoju, a technologie czy odkrycia naukowców uniwersyteckich są komercjalizowane i patentowane przez firmy, ponieważ samych naukowców zazwyczaj na to nie stać.

Zobacz również:



W Polsce współpraca firm z uczelniami wyższymi zdaje się być dopiero w zalążku, choć powstaje coraz więcej drobnych inicjatyw wspierających studentów. Z uczelniami chcą współpracować głównie firmy technologiczne, więc wsparcie otrzymują uczelnie techniczne i szkoły biznesu. Humaniści na razie muszą radzić sobie sami.

Współpraca to już nie tylko praktyki studenckie, to również kursy, konkursy, darowizny, próby tworzenia spin-offów czy komórek firmy, które współpracują z daną uczelnią. Oczywiście firmy mają z tego dość wymierne korzyści - nie tylko mogą zdobyć sobie zdolnych młodych pracowników, nie korzystając z usług specjalistów doradztwa personalnego, ale również przyzwyczajają młodych ludzi do korzystania ze swojej technologii, wprowadzają swoje programy na uczelnię, przeprowadzają tam własne szkolenia.

Często współpracują z kadrą naukową przy testowaniu nowych rozwiązań czy prowadzeniu badań. Korzyścią długofalową i mniej wymierną jest kształcenie sobie przyszłego, bardziej świadomego rynku, wychowywanie narybku w duchu praktycznego działania, a nie tylko akademickich rozważań. Dla tych firm przyszły klient świadomy i obyty z najnowszymi technologiami to po prostu klient lepszy. Dodatkowo, współpracując z uczelniami, koncerny pozyskują prestiż.

Uczelnie zaś, zwłaszcza państwowe, zazwyczaj muszą liczyć każdy grosz i stale brakuje im pieniędzy, więc każda dodatkowa inicjatywa, komputer czy licencja na program to łakomy kąsek. Studentom, którzy podczas studiów współpracowali z dużym koncernem IT, później znacznie łatwiej jest znaleźć pracę.

Tylnymi drzwiami

Wychowywanie sobie potencjalnych przyszłych pracowników i użytkowników można zacząć już od poziomu szkoły średniej. Tak właśnie robi Motorola, która w tym roku już po raz piąty przeprowadza konkurs Diversity, jest to autorski projekt oddziału polskiego. Konkurs ma na celu przede wszystkim zachęcenie dziewcząt ze szkół średnich do zainteresowania się informatyką - dlatego mogą w nim brać udział zespoły, w których przynajmniej połowę stanowi płeć piękna. W tym roku wpłynęło 200 projektów stron internetowych. Część uczestników konkursu wybiera później studia informatyczne. "Zależy nam na promocji i na łamaniu stereotypów, dlatego chcemy, aby wśród informatyków było więcej kobiet - im bardziej różnorodny zespół, tym efektywniejsza jest jego praca" - mówi Agnieszka Nowaczkiewicz z Motoroli. W krakowskim Centrum Oprogramowania Motoroli studenci mogą odbywać praktyki, w tym roku przyjęto 20 osób, które później mogą łatwiej zdobyć pracę w firmie.

Ciekawą inicjatywą, pozwalającą niejako na dostanie się do uczelni kuchennymi drzwiami, może pochwalić się Oracle, który utworzył Centrum Produkcji Oprogramowania Bezprzewodowego Oracle, działające przy Politechnice Warszawskiej. Prezes Paweł Piwowar, absolwent tej uczelni, nie ukrywa, że z sentymentem powraca do swojej Alma Mater. Umieszczenie centrum w budynku Politechniki Warszawskiej to dla Oracle korzyść - jest blisko kadry naukowej i studentów. W centrum panuje atmosfera start-upu, nieformalna, pełna entuzjazmu, dzięki temu przyciąga zdolnych młodych ludzi, którzy, być może, nigdy nie chcieliby pracować w Oracle ani w żadnej innej korporacji kojarzącej się z chodzeniem w garniturach i godzinami pracy. "Są tego centrum ciekawi, przychodzą, nawiązują kontakt i w ten sposób możemy wyłowić największe talenty, bez zatrudniania firm head hunterskich" - mówi Anna Szymańska z Oracle. Studenci, którzy jako tematy prac dyplomowych wybierają problematykę technologii mobilnych, mogą starać się w Oracle o otrzymanie zleceń na niewielkie systemy łączące rozwiązania bezprzewodowe z produktami Oracle. Firma ufundowała uczelni również 3 punkty bezprzewodowego dostępu do Internetu.

W USA współpraca uczelni z biznesem jest czymś zupełnie naturalnym. Rozwój technologii zaczyna na ogół wojsko, a kontynuują go prywatne firmy, które w badaniach ściśle współpracują z ośrodkami akademickimi. W Polsce oczekuje się, że to rząd będzie koordynował i wskazywał kierunek działań, nauka polska nie ma środków, żeby samodzielnie prowadzić zaawansowane badania technologiczne. Często nie ma pieniędzy na opatentowanie i wprowadzenie na rynek swoich dokonań. Taką technologię może skomercjalizować tylko firma. "Firmy komercyjne powinny być zachęcane przez państwo np. ulgami podatkowymi do wspierania akademickiego potencjału intelektualnego" - uważa Anna Szymańska.

Metoda małych kroków

Nie wszystkie firmy na to czekają. Politechnika Gdańska na swoje 60-lecie oraz 100-lecie istnienia wyższej uczelni technicznej w Gdańsku otrzymała od firmy Intel Technology Poland darowiznę w wysokości 525 tys. zł na stworzenie funduszu stypendialnego oraz udzielenie wsparcia technologicznego. Pieniądze przeznaczone są m.in. na rozbudowę utworzonego rok wcześniej przez Intel Laboratorium Rozbudowy Architektury Procesów Sieciowych Wydziału ETI, utworzenie funduszu stypendialnego. "Przed nami XXI wiek, w którym o przewadze konkurencyjnej danego kraju będą decydować nie ilości posiadanych surowców naturalnych, ale poziom innowacyjności oraz potencjału intelektualnego jego obywateli. Jestem przekonany, że PG jest jednym z takich miejsc - źródeł nowej kategorii bogactwa naszego kraju" - stwierdził Leszek Pankiewicz, prezes Intel Technology Poland. Rektor Politechniki Gdańskiej, prof. dr hab. inż. Janusz Rachoń podkreśla, że współpraca nauki i biznesu jest niezbędna dla dalszego rozwoju naszego kraju, nie tylko w kontekście technologicznym, ale również cywilizacyjnym.

SAS Institute już od 1999 r. bardzo aktywnie wspomaga edukację, w firmie powołano nawet specjalny dział zajmujący się współpracą z placówkami akademickimi.

Prowadzony jest konkurs Students Ambasador Competition, dla studentów z całej Europy, w którym współzawodniczą autorzy najciekawszych projektów badawczych, przygotowanych z wykorzystaniem narzędzi SAS.